...krótka przerwa w podróży warszawa-rzeszów. jeden dworzec autobusowy więcej. rozrywka gratis :)
2012/07/02
2012/06/25
wokół euro cz IV :)
...od góry:
(1) españa vs. france (eufemia, jak na działce ;-))
(2) italia vs. england (fanzone, trybunka :-))

(1) españa vs. france (eufemia, jak na działce ;-))
(2) italia vs. england (fanzone, trybunka :-))

2012/06/23
wokół euro cz III (różne ;-) )
...cokolwiek by nie mówić i jakiekolwiek obawy nie towarzyszyłyby okresie przed-euro, trzeba przyznać, że organizacyjnie nie jest źle. jest nawet całkiem przyzwoicie. i marketingowo też mnie co chwilę coś ujmuje lub inaczej rozbraja (1 kiwak samochodowy;)), atmosfera ujmue (2 - zobaczone w dniu ostatniego meczu z udziałem polskiej reprezentacji); strefa kibica pełna jest atrakcji dla wszystkich grup wiekowych, mecze można oglądać w wersji 'z tłumem' albo na trybunie (od meczu polsko-rosyjskiego obowiązują tzw passy;)), a próby dbania o porządek i przetwarzanie odpadów przypominają podobne akcje spotykane podczas festiwali muzycznych europy :)
wokół euro cz II (grecja-rosja i lwy)
...poniżej:
(1) kibice greccy przed wejściem do strefy kibica i wielka grecka flaga
(2) lwy przed pałacem prezydenckim w warszawie kibicujące reprezentacji polski
(3) maskotki euro 2012 na balkonie jednego z budynków uniwersystetu warszawskiego
(4) kibice rosyjscy. widać, że w rosji je się dobrze ;)
(1) kibice greccy przed wejściem do strefy kibica i wielka grecka flaga
(2) lwy przed pałacem prezydenckim w warszawie kibicujące reprezentacji polski
(3) maskotki euro 2012 na balkonie jednego z budynków uniwersystetu warszawskiego
(4) kibice rosyjscy. widać, że w rosji je się dobrze ;)
wokół euro cz I (mecz otwarcia)
...i choć o piłce specjalnego pojęcia nie mam, to klimat zrobił swoje ;-) ...a zatem poniżej:
(1) rozdarty wewnętrznie biedak, nie wie komu kibicować - polsce? grecji? grecji? polsce? :)
(2) fanzone
(3) fanzone, biało-czeeeerwoni
(1) rozdarty wewnętrznie biedak, nie wie komu kibicować - polsce? grecji? grecji? polsce? :)
(2) fanzone
(3) fanzone, biało-czeeeerwoni
2012/06/18
2012/06/16
syrenki na euro 2012 :-)
...są wszędzie - od Starego Miasta, przez FanZone, Powiśle, a na Placu Trzech Krzyży skończywszy. są cudne i dodają dodatkowego uroku całkiem i tak zaraźliwej już atmosferze polsko-ukraińskiego euro :)
2012/06/02
prawie-sezon [strawberry madness]
dziś za oknem jesień na całego, mimo iż kalendarzowo patrząc, lato zbliża się coraz większymi krokami. w związku z powyższym nie pozostaje mi nic innego jak wrzucić fotki sprzed paru dni, truskawki jeszcze po 7 pln, sezon niebawem.
...i aby jesień już zamieniła się znów w wiosnę/lato! :)
ps. w następnych odcinkach portugalia, holandia i ...maltańskie king's landing:)
...i aby jesień już zamieniła się znów w wiosnę/lato! :)
ps. w następnych odcinkach portugalia, holandia i ...maltańskie king's landing:)
2012/05/16
texstyle *
...między jednymi wakacjami a drugimi, nadganiając zaległości w Poważnej Pracy, staram się nadgonić zaległości i tu... ale idzie ciężko. więc zacznę od końca:) zanim podrażnię wspomnieniami z Ukochanej Portugalii i Rowerowej Holandii, pokażę co działo się w Rze w ubiegły weekend!
TEXSTYLE - reklamowano jako "tex.sty.le. 3 dni. 50 projektantów. 1500 m2"; a tak już na spokojnie: w ramach Festiwalu Przestrzeni Miejskiej, który w tym roku zlokalizowano w industrialnych po-zelmer-owych halach produkcyjnych, zorganizowano coś na kształt instalacji/wystawy/butiku z dezajnerskimi szmatami;)
...ale żeby nie przeciągać - było miło i przyjemnie, a po niektóre (nowe dla mnie) marki może i sięgnę w przyszłości... :-)
2012/04/22
2012/04/11
kulinaria [gr] how to eat for free in thessaloniki
...gdy myślę o salonikach to nasuwa mi się jedno słowo w ramach podsumowania: entropia... tyle dobrego, że ponoć z destrukcji rodzi się coś nowego. trzymam kciuki za to, by było lepsze i by to starsze nie ucierpiało na tym więcej niż musi...
o tym, że można zjeść za darmo na stołówce studenckiej w salonikach słyszałam już wcześniej*, wypróbowałam w marcu '12... może mój zestaw nie robi piorunującego wrażenia, ale należy wziąć pod uwagę, że dotarłam na stołówkę na jakieś 10 minut przed jej zamknięciem;)
"Thessaloniki is perhaps the only place in the world where you can eat everyday for free easily. Next to the campus of Aristotles university, Egnatia street, after the crossroad with 3rd September street there is the university canteen. Ask anybody for fititiki leschi/φοιτητική λέσχη. There you can find a free full meal twice a day. 12.00-15.00 and 18.00-20.00. These free meals are provided for the university students, but even if you're not one, you don't have to pay and you don't have to show a student ID or any document. Just follow the queue, take the food and eat it. There's never any checks. There's nothing to be afraid of, just try to look more or less like a student. Only disadvantage is that it is closed on weekends, summer holidays and not-working days for the university in general. Picture of the building here.
This might not be true anymore, have heard that this year they started checking for a student pass.
You're right, since September 2010 they started checking. But don't be scared, just ignore them, they don't insist! Myself, although I have a student card, I refuse to show it, many students do so out of solidarity. Tidy looks always help.
Actually they don't check anymore. Barely anyone was showing their IDs when they started checking so they gave up. Nobody cares now. Go early if you want choice of foods. Sometimes they run out of the nicest meal or of the dessert and they give you the other one and an orange instead of the baklava or rice pudding. You can easily ask for seconds and thirds.
* They don't even look at you, so there is no such thing as "checking". You can just go there and eat. (april, 2012)"
source: http://hitchwiki.org/en/Thessaloniki
*nie sądzę bym sama się zdecydowała sprawdzić prawdziwość danych hitch-wiki, bo co do zasady to wbrew mnie samej... z drugiej... jeśli wejdziesz między wrony...
kulinarnie [gr] zęby bolą patrzeć
...
wędrując ulicami ano poli, tj wyższej części salonik, poza obfacaniem okolicy, murali, budynków trawionych upływem czasu i tych zabytkowych, które mniej lub bardziej szczęśliwie przetrwały, dotarłam do malusieńkiej lokalnej cukierni. znajomość angielskiego u pana sprzedawcy nie występowała, w związku z tym przypadkowy stały klient został wciągnięty w wyjaśnianie mi który słodycz jest który i dlaczego :) nie dowiedziałam się ni połowy z interesujących mnie rzeczy, ale i tak było zacnie.
po kolei:
01 całe stada bliżej niezidentyfikowanych przed zakupem/wyborem słodyczy
02 francja-elegancja, żal otwierać i porzucać pudełeczko;)
03 system nie-rozpuszczania dokumentnego słodyczy :)
po kolei:
01 całe stada bliżej niezidentyfikowanych przed zakupem/wyborem słodyczy
02 francja-elegancja, żal otwierać i porzucać pudełeczko;)
03 system nie-rozpuszczania dokumentnego słodyczy :)
kulinarnie [gr] ...lookin' around
...zaskakujące jest to, jak droga jest grecja mimo kryzysu... początkowo trudno mi było uwierzyć w to co słyszałam, że na przykład niemożliwością jest kupienie w sklepie w salonikach mleka za mniej niż jedno euro, że kawa kosztuje więcej niż madrycie... przybyłam, zobaczyłam, i wiem, że to prawda.
poniżej:
01 bazar w okolicach placu arystotelesa - Πλατεία Αριστοτέλους --> sytuacja wygląda inaczej, wydaje mi się, że w porównaniu do sklepowych możliwości, i wybór większy i ceny przystępniejsze
02 ten sam bazar:) różnorodność przypraw i pasz przyprawia o zawrót głowy. mniej istotne, że w takich miejscach alfabet grecki staje się barierą nie do przebycia.
...choć z drugiej strony... lepiej traktować ten szyfr jako wyzwanie, nie ograniczenie :)
03 a to i wersja sklepowa... zdecydowanie fanką pulpo/ośmiornicy nie jestem; wyznaję wersje świeżą i w hiszpańskiej galicji, a co!;). ...niemniej te wyglądają słodko :)
Subscribe to:
Posts (Atom)

.jpg)
.jpg)














































