


*czesi, podejrzewam, nie robią tego z lenistwa, taki naród...
a czy u nas nastał exodus wykładaczy?
apdejt (15-05):
chłopiec chciał dziś kupić jakieś tam konkretne papierosy, ale nie było... pani wytłumaczyła, że jeszcze nie mają wszystkich towarów, bo była inwentaryzacja... nie wiem czy to tłumaczy sklep, ale jakoś przynajmniej próbują :)














































